Wydarzenia

Biegowa przygoda życia- relacja z IX Visegrad Maraton

visegrad maraton runforest.pl
Napisane przez Oleh Kashivskyy

Tu nie ma pacemakerów. Tu biegniesz sam, prawie od początku do końca, tak jak pewien maratończyk 490 r. p.n.e. Walczysz tylko ze sobą. Kilka morderczych podbiegów i bardzo szybkich zbiegów. Tak wygląda jeden z najtrudniejszych w Europie asfaltowych biegów maratońskich, atestowanych przez PZLA – Visegrad Maraton. 22 czerwca odbyła się jego IX edycja.

Wszystko zaczyna się o 6.00 w miejscowości Rytro. Busy zabierają startujących do Słowacji, do pięknego miasteczka Podoliniec, gdzie o 8.30 odbywa się start honorowy. Po przebiegnięciu kilkuset metrów zawodnicy znowu pakują się do autobusów, które zawożą ich do miejsca startu ostrego, rozmieszczonego na wzgórzu, w kierunku miasta Niżne Rużbachy.

Start!

Rzeka Poprad prowadzi biegaczy przez przepiękne lasy Gór Lubolewskich i Levockich do miasteczka Stará Ľubovňa. Maratończycy obiegają rynek i przygotowują się do największego wyzwania: zaczynając od 14 kilometra biegacze muszą pokonać 5-kilometrowy podbieg w kierunku Przełęczy Vabec (743 m.n.p.m.). Pokonując trasę samochodem, można podziwiać piękne widoki przylegających do przełęczy dolin i widniejących gór, tylko że biegacze tego raczej nie widzą – wszyscy są skupieni na podłożu trasy.

Podbiegi i zbiegi
zbiegi i podbiegi runforest.pl
Po pokonaniu podbiegu zawodników czeka 14-kilometrowy zbieg do granicy Polski. Prędkość na tym odcinku ma decydujące znaczenie na wynik końcowy. Na prędkości zbiegowej prawie niezauważalnie mija się Mniszek nad Popradem i Hranichne. I właśnie po 29-ym kilometrze zaczyna się prawdziwa walka: na przemian podbiegi i zbiegi. Kiedy przebiegasz przez rynek w Piwnicznej Zdrój, wiadomo już, że zostało 10 kilometrów do mety. Bywalcy mówią, że trudniej pokonać kilka ostatnich mniejszych górek niż podbieg na Vabec. I mają rację.

Wyjątkowy bieg

Finisz też nie jest łatwy – 2-kilometrowy podbieg i zawodnicy zdyszani wpadają na metę przy hotelu Perła Południa. Dopiero na mecie uświadamiasz sobie poziom trudności maratonu i czujesz się prawdziwym zwycięzcą, niezależnie od wyniku. Pokonanie takiej trasy, trudnej i pięknej zarazem, zapamiętasz na całe życie.

viegrad runforest blog

Ten maraton bardzo różni się od wielotysięcznych, organizowanych w dużych miastach – ma swój niepowtarzalny klimat, urok, zagadkę. Satysfakcja z jego ukończenia jest nieporównywalnie wyższa od ukończonych, masowych imprez. Warto przyjechać do Rytro i przekonać się o tym samemu.

Źródło zdjęć: www.visegradmaraton.info.

O autorze

Oleh Kashivskyy