Sport

Futbologia#3: Wszędzie dobrze, ale w domu najlepiej!

FUTBOLOGIA 3
Napisane przez Samuel Szczygielski
Wszędzie dobrze, ale w domu najlepiej! Ta zasada obowiązuje także w świecie futbolu, bowiem wiele drużyn potrafi uczynić ze swojego stadionu prawdziwą twierdzę!
Własny stadion to dla każdej drużyny miejsce szczególne. Pamięć o kluczowych dla historii klubu meczach, legendarnych zawodnikach i sukcesach, które były osiągane na danej murawie powodują, że piłkarze czują się tam szczególnie i podniośle. Chcą kontynuować sukcesy i zapisywać kolejne piękne rozdziały w klubowej księdze.
Kolejnym(i najważniejszym) aspektem dotyczącym magii własnego boiska są kibice. To oni powodują, że piłkarze chcą dać i dają z siebie o 10 % więcej. Fani wspierający zespół od początku do końca meczu pomagają swoim piłkarzom, a jednocześnie dekoncentrują rywali. Piłkarze są świadomi tego, że ludzie zgromadzeni na trybunach i ubranie w jedne barwy przychodzą na stadion właśnie dla nich. Aż głupio byłoby tego nie doceniać i nie odwdzięczać się im dobrą grą.
Co jeszcze jest atutem grania „u siebie”? Znajomość każdego korytarza, kąta i osoby na stadionie, czyli swojskość, dzięki której zawodnicy wychodzą na boisko bardziej wyluzowani.
Niestety niektóre zespoły wykorzystują status gospodarza w bardzo kontrowersyjny i nieelegancki sposób, zabijając tym samym ducha sportu. Kiedy o tym myślę, od razu przychodzi mi do głowy przykład FC Barcelony, która słynie z tego, że przywiązuje ogromną wagę do kwestii…trawy. Katalończycy, aby grać szybki, efektowny futbol życzą sobie gry na zroszonej i króciutko przyciętej murawie. Wiele zespołów na złość Barcie zostawia trawę najdłuższą, na jaką pozwalają przepisy.
Z drugiej jednak strony, doskonale pamiętam moment, kiedy wspomniana Barcelona, od razu po zakończeniu przegranego półfinału Ligi Mistrzów włączyła zraszacze, aby popsuć święto cieszącym się na boisku piłkarzom rywali…
Podsumowaniem będzie krótkie oraz wspomniane przytoczone wcześniej przysłowie: „Wszędzie dobrze, ale w domu najlepiej!”
W kolejnej odsłonie cyklu „Futbologia” przedstawimy Wam najpiękniejsze, a też najdziwniejsze piłkarskie stadiony na świecie! 😉

O autorze

Samuel Szczygielski

Samuel Szczygielski - W futbolu kocha najbardziej emocje i nieprzewidywalność. Prywatnie kibicuje warszawskiej Legii, Realowi Madryt i Arsenalowi Londyn, ale stara się być obiektywny. Pisze to co widzi, a nie to, co chce widzieć.