Sport

„Piszemy nową historię!”

Napisane przez Samuel Szczygielski

Skrzydłowy Legii Warszawa, Michał Kucharczyk od dłuższego czasu dysponuje wyśmienitą formą. Docenił to Adam Nawałka i powołał „Kucharza” na mecze z Niemcami i Szkocją. Spytaliśmy Michała o powrót do reprezentacji i o to,  jak podchodzi do meczu z Mistrzami Świata.

Ostatnio niemal w każdym meczu w Ekstraklasie czy w Lidze Europy strzelasz gola lub notujesz asystę. Dzięki tej świetnej dyspozycji wróciłeś do reprezentacji Polski. Jak nastrój po powrocie do kadry?

Bardzo cieszę się z powołania. Byłem powołany już na poprzedni mecz z Gibraltarem, ale wtedy plany pokrzyżowała kontuzja. Na szczęście dobra forma z początku sezonu pozostała i będę robił wszystko, żeby utrzymać ją jak najdłużej.

Dzięki tej świetnej formie jest spora szansa, że z Niemcami wybiegniesz w pierwszym składzie. Liczysz na występ w pierwszej jedenastce przeciwko Niemcom?

Podchodzę do tego na spokojnie. W kadrze jest określony trzon zespołu i to właśnie od niego zaczyna się ustalanie składu. A zawodnicy dowołani z polskiej ligi – w tym ja – starają się udowodnić swoją wartość i pokazać, że nie odstają od tych, którzy występują za granicą.

Podczas meczu z Niemcami będzie ciążyła na was duża presja, bo są to mistrzowie świata. Chcecie podejść w tym spotkaniu z wielkim respektem do Niemców czy raczej wyjść na boisko rozluźnionym i potraktować Niemców jak każdego innego rywala?

Nie oszukujmy się – Niemcy są faworytem tego spotkania. My będziemy robili wszystko, żeby dla reprezentacji Niemiec nie był to łatwy mecz i na naszym terenie będziemy walczyć o zwycięstwo.

A wydarzenia z przeszłości związane z Niemcami was motywują czy nie myślicie o historii, tylko o samym meczu?

Skupmy się na tym co jest teraz, bo to jest najważniejsze. Nie patrzmy w karty historii i poprzednie mecze, bo my próbujemy pisać nową historię.

3 dni po meczu z reprezentacją Niemiec gracie ze Szkocją. Myślicie już teraz o tym spotkaniu czy w tej chwili liczą się tylko Niemcy?

Na razie liczą się tylko Niemcy, a po meczu z nimi swoją uwagę całkowicie skupimy na Szkocji.

Rozmawiał Samuel Szczygielski

O autorze

Samuel Szczygielski

Samuel Szczygielski - W futbolu kocha najbardziej emocje i nieprzewidywalność. Prywatnie kibicuje warszawskiej Legii, Realowi Madryt i Arsenalowi Londyn, ale stara się być obiektywny. Pisze to co widzi, a nie to, co chce widzieć.