Wydarzenia

Tenisowy „sezon objawień”! Podsumowanie sezonu ATP

Napisane przez Samuel Szczygielski

Za nami kolejny, zacięty sezon tenisa ziemnego. Sezon bardzo ciekawy i zaskakujący. Czołówka światowego tenisa została w tym roku zaatakowana przez żądnych krwi i zwycięstw zawodników, którzy do tej pory w tenisie nie znaczyli nic lub znaczyli niewiele.

Gdybym miał powiedzieć o minionym sezonie w dwóch słowach, powiedziałbym: „sezon objawień”.
Faworyci wiele razy rozczarowywali lub przegrywali walki z kontuzjami, co wykorzystywali młodzi lub też starsi, lecz ciągle nieznani dla przeciętnego kibica tenisiści. Wawrinka, Cilic, Nishikori, Kyrgios czy Coric pokazali się w tym sezonie poprzez niejednokrotne wygrane z tenisistami z samej czołówki. Jedni z nich utrzymali się na świeczniku dłużej, a inni krócej, ale bez wątpienia wszyscy wymienieni ten rok mogą uznać za udany.

Stan Wawrinka przez całą karierę był tylko cieniem legendarnego Rogera Federera. Jednak powoli z niego wychodzi. Wawrinka rok 2014 rozpoczynał na 8 miejscu w rankingu ATP.  Jednak już pod koniec stycznia wdrapał się na najniższy stopień podium wygrywając pierwszy w roku turniej wielkoszlemowy – Australian Open. Szwajcar w połowie roku spadł na czwartą lokatę, którą utrzymał m.in. dochodząc do półfinału kończącego sezon turnieju Masters w Londynie.

Stan Wawrnka

Stan Wawrinka

Prawdziwym królem, nooo…może księciem(bo królem pozostaje oczywiście Djoko) męskiego tenisa można nazwać Marina Cilicia. 26-letni Chorwat zaliczył awans o ponad 20 pozycji(z 37 na 16 miejsce) od stycznia do końca sierpnia. Przełomowym dla kariery prawie 2-metrowego Cilicia momentem był właśnie przełom sierpnia i września, a konkretnie wielkoszlemowy US Open rozgrywany w tym okresie. Marin Cilic wygrał amerykański turniej, co jest największym zaskoczeniem minionego sezonu.  W drodze do finału pokonał on m. in. Tomasa Berdycha i Rogera Federera, a w finale gładko zwyciężył z Kei’em Nishikorim.
Japończyk, nazywany często „Air K”, dochodząc do wspomnianego finału także wywołał niemałą sensację. Dzięki temu osiągnięciu Nishikori zapewnił sobie awans do pierwszej 8 rankingu, a w końcowym okresie sezonu awansował na 5 miejsce, na którym zakończył rok..

Marin Cilic

Marin Cilic

Kei Nishikori

Kei Nishikori

Warto wspomnieć też o dwóch młodziutkich zawodnikach, którzy mieli swoje 5 minut w sezonie 2014. Nick Kyrgios w styczniu był 183 tenisistą świata. Dziś jest 52, a ma dopiero 19 lat! Australijczyk jest uznawany za jeden z największych talentów na świecie. Kyrgios w londyńskim Wimbledonie pokonał samego Rafaela Nadala i na angielskiej trawie doszedł aż do ćwierćfinału!

Nick Kyrgios

Nick Kyrgios

Drugim młodzieńcem, który zaliczył wielki progres jest Borna Coric. 17-letni(!!!) Chorwat w przeciągu roku awansował z czwartej do pierwszej setki rankingu! Mimo tak młodego wieku Coric gra już w reprezentacji swojego kraju. W tym roku z kadrą grał nawet…przeciwko Polsce w Warszawie.

Borna Coric

Borna Coric

Sensacyjne osiągnięcia nieznanych zawodników były chyba najciekawszym, ze wszystkich wydarzeń tego sezonu. Właśnie dlatego tak dużo o nich napisałem. Jednak kiedy myślimy o tenisie ziemnym, od razu kojarzymy z nim Federera, Nadala, Djokovicia czy Murraya. Poniżej jeszcze trochę o nich.

Na tronie zasiada nadal(nie mylić z Rafaelem 🙂 ) Novak Djokovic. Serb nie schodzi z niego od wygrania Wimbledonu w lipcu. Novak przez wiele lat przyzwyczaił nas do tego, że w każdym turnieju walczy o zwycięstwo. W tym roku wygrał aż 7 z 8 finałów, w których zagrał. Kilka dni temu Novak uniósł puchar za wygranie turnieju Masters. Jedyny przegrany przez niego finał, to mecz z Rafaelem Nadalem we French Open.

Novak Djokovic

Novak Djokovic – number one światowego tenisa

Wspomniany Rafa Nadal ma za sobą ciężki rok, bowiem borykał się on z kontuzjowanym kolanem, przez co spadł z pozycji lidera i sezon zakończył na 3 miejscu w rankingu. Nie przeszkodziło mu to jednak w odniesieniu sukcesu. W Roland Garros na jego ukochanej mączce wygrał z rodakiem Ferrerem, Murrayem i Djokoviciem, dzięki czemu po raz 9 wygrał turniej rozgrywany w stolicy Francji. Hiszpan dotarł także do finału Australian Open. Jestem przekonany, że gdy tylko Rafa dojdzie w pełni do zdrowia, może pozamiatać rywali i wrócić na szczyt. Animo Nadal!

Rafael Nadal

Rafael Nadal

Roger Federer – wspaniały zawodnik, największa legenda tenisa. Jednak samo nazwisko w sporcie nic nie daje, o czym Roger boleśnie się na początku tego roku przekonał. Szwajcar był przez pewien czas dopiero na 8 pozycji w rankingu ATP! Wielki Roger ósmym tenisistą świata… Ale jak mawia klasyk „co klasa, to klasa”. Federer wziął się za siebie i mimo 33 lat zdołał awansować na drugie miejsce. Smutne jest jednak to, że ostatnim wygranym przez niego wielkoszlemowym turniejem jest Wimbledon…2012.

Roger Federer

Roger Federer

Andy Murray, to tenisista, który zawsze pozostawał w cieniu Federera, Nadala i Djokovicia. Zawsze był tym czwartym. W tym roku to się zmieniło, ponieważ Murray był nawet…dwunastym tenisistą globu! Szkot pierwszy raz od 2008 r. znalazł się poza pierwszą dziesiątką. Ostatecznie Andy udał się na wakacje jako 6 tenisista rankingu ATP. Do roboty Andy!

Andy Murray

Andy Murray

Polacy. Jak radził sobie Janowicz, Kubot, Przysiężny i reszta naszych tenisistów?
Zacznijmy od naszej „perełki”, czyli Jurka Janowicza. Jeśli mnie pamięć nie myli(a nie myli), to z obozu Janowicza padały deklaracje, że w tym sezonie Jerzyk powalczy o awans do pierwszej 10. Ambitnie. I nierealnie do tego. Zaczynający sezon na 21 miejscu Janowicz nie wziął chyba pod uwagę tego, że w sporcie słowa mają drugorzędne znaczenie. Liczą się tylko czyny. A Jurek uczynił wielki spadek w dół i w sierpniu znalazł się na 65 pozycji. Treningi „po szopach” najwyraźniej nie przynoszą efektów. Szkoda. JJ kończy sezon na 43 miejscu, ale kasa się zgadza, prawda?

Jerzy Janowicz

Jerzy Janowicz

W przeciwieństwie do młodszego kolegi, powodów do dumy przysporzył nam Łukasz Kubot. Tenisista nie raz miał okazję do odtańczenia kankana. 32-latek skupił się w tym roku na karierze deblowej, co opłaciło się, bo Łukasz razem ze Szwedem Robertem Lindtstedtem wygrał Australian Open oraz zagrał w turnieju Masters, w którym doszedł do 1/2 finału. Brawo Łukasz!

Łukasz Kubot tradycyjnie tańczący kankana

Łukasz Kubot tradycyjnie tańczący kankana

Michał Przysiężny także popisał się w tym sezonie i doszedł do finału deblowego turnieju w Tokio w parze z Francuzem Herbertem. Natomiast, jeśli chodzi o karierę singlową, to powodów do radości nie ma. Spadek o ponad 100 pozycji…

Michał Przysiężny

Michał Przysiężny

Na szczęście powoli wybija nam się diament. Ma dopiero 18 lat i wymaga oszlifowania, ale w przyszłości może być dla polskiego tenisa bezcenny. Kamil Majchrzak, bo o nim mowa, pod koniec 2013 r. zaczął „budować” swój seniorski ranking. Rok 2014 zakończył na przyzwoitej 442 lokacie. Juniorski mistrz deblowego US Open z zeszłego roku czyni ogromne postępy, więc mamy nadzieję, że już niedługo Kamil przyniesie nam dużo radości. Już w tym roku pokazał próbkę swoich możliwości wygrywając Igrzyska Olimpijskie Młodzieży w singlu oraz zdobywając w nich brązowy medal w mikście.

Kamil Majchrzak - nasza nadzieja

Kamil Majchrzak – nasza nadzieja

Miniony sezon był najbardziej zaskakujący od lat. Co czeka nas w przyszłym roku? Czy na szczyt powróci Rafa Nadal lub Roger Federer? Czy któryś z młodych-gniewnych zdetronizuje obecne gwiazdy? Jak poradzą sobie polscy zawodnicy? Czekamy na odpowiedzi na te pytania ze zniecierpliwieniem.

O autorze

Samuel Szczygielski

Samuel Szczygielski - W futbolu kocha najbardziej emocje i nieprzewidywalność. Prywatnie kibicuje warszawskiej Legii, Realowi Madryt i Arsenalowi Londyn, ale stara się być obiektywny. Pisze to co widzi, a nie to, co chce widzieć.

  • runforestpl

    Niestety Federer zgasił ducha tego sportu, poddając finał w Londynie, by po kilku dniach zgrać finale Pucharu Daviesa. Tak się nie robi. Słaba akcja.