LifeStyle

“Bogowie” Łukasza Palkowskiego- recenzja bardzo dobrego filmu

tomasz kot runforest
Napisane przez Daniel Kondraciuk

Unikam polskich filmów jak tylko mogę, chowam się przed polską, zaściankową mentalnością większości polskich reżyserów, tak głęboko jak się da. Nie znoszę prowincjonalnych wizji świata przedstawianego w polskich filmach, nie trawię polskiego gówna, dołu i beznadziei. Od dłuższego czasu wydaje mi się że polscy reżyserzy leczą swoje fobie i lęki w filmie, zamiast u psychoterapeuty.

Nadzieja polskiej szkoły filmowej

Dzięki Bogu, nadzieję na lepsze jutro daje dwóch młodych reżyserów: Łukasz Palkowski i  Janek Komasa. Dwaj zacni Panowie uparli się by robić kino uniwersalne, pełne emocji i pozbawione nieznośnej publicystyki.

Łukasz Palkowski dokonał rzeczy niemożliwej, bo nakręcił genialny triler o genialnym polskim kardiochirurgu Zbigniewie Relidze . Zrobił to, czego nie udało się ani Pasikowskiemu ani Wajdzie. “Jack Strong” przypomina przygody Jasia Fasoli a “Wałęsa…” człowieka bez właściwości.
Palkowski potrafił tak mistrzowsko opowiedzieć historię, że od pierwszych minut łapie widza za gardło i nie puszcza do samego końca, a Tomasz Kot stworzył kreację na miarę Oskara. Ashton Kutcher grający Jobsa w porównaniu z Tomkiem przypomina studenta aktorstwa pierwszego roku jeszcze przed fuksówką.

Dokąd zmierzasz krytyko filmowa?

Od jakiegoś czasu mam kłopot z krytyką filmową.  Mam wrażenie, że cały czas chodzimy na inne filmy, choć mają ten sam tytuł.

O autorze

Daniel Kondraciuk

Jestem dziennikarzem, lektorem, prezenterem. Prowadzę programy, nagrywam jingle, reklamy, filmy. Pasjonuje mnie stand-up i metafizyka wystąpień publicznych. Rozmawiam z ludźmi, by poznać ich świat, a przy okazji siebie. Uprawiam bieganie, triathlon i tenis.