Najważniejszy w każdej drużynie jest trener. Dla coacha naszych siatkarzy, Stephana Antigi, minione mistrzostwa były debiutem w roli trenera. W nowej roli, Francuz poradził sobie doskonale i to w dużej mierze dzięki niemu Polska jest mistrzem świata. Przedstawiamy Wam postać mistrzowskiego trenera – Stephana Antigi!

PZPS zaczął budować drużynę niemal od początku zmieniając trenera z doświadczonego Andrei Anastasiego na człowieka, który trenerem nigdy nie był. Stephane Antiga został ogłoszony nowym szefem polskiej kadry w październiku 2013r. Większość kibiców i dziennikarzy krzywo patrzyła na tę decyzję.

Jedna z gazet, krytykując PZPS za zatrudnienie Antigi, użyła słowa wynalazek. Gdy dowiedział się o tym Prezes Polskiego Związku Piłki Siatkowej, Mirosław Przedpełski, zaproponował zakład autorowi tekstu. Polegał on na tym, że jeśli Polska zdobędzie medal na mistrzostwach, dziennikarz będzie chodził po meczu finałowym z tabliczką z napisem ,,wynalazek”. Natomiast, jeśli Polacy nie zdobyliby medalu, to z taką tabliczką będzie paradował sam…Prezes Przedpełski.

Postać Antigi wzbudzała wiele kontrowersji z dwóch powodów.
1)Był on co prawda utytułowanym, doświadczonym siatkarzem, ale nigdy nie zajmował się trenerką, a postawienie tuż przed mistrzostwami świata na człowieka, który dopiero miałby uczyć się fachu, wydawało się strzałem w stopę.
2)Antiga funkcję coacha reprezentacji miał zacząć pełnić dopiero w maju 2014r., czyli po zakończeniu ligowego sezonu, po którym zamierzał zakończyć karierę siatkarską. Przez ponad pół roku Francuz skupiałby się na grze w klubie, zamiast na obserwowaniu kandydatów do reprezentacji.

Brzmiało to śmiesznie tragicznie. Jednak jak potem się okazało, zatrudnienie Antigi nie było tragicznym, a fantastycznym ruchem PZPS.

Poland coach Stephan Antiga

Przygotowania do mistrzostw na polskiej ziemi były bardzo ciężkie. Trener musiał podjąć trudne decyzje przed samym turniejem. Chciał, aby w zespole pojawiły się nowe twarze. Liczył, że połączenie rutyny z młodością będzie najlepszym rozwiązaniem. Przygarnął do składu młodych, nieznanych dla przeciętnych kibiców w Polsce, zawodników. Mika czy Drzyzga byli wspierani Wlazłym czy Zagumnym, których Antiga długo przekonywał do powrotu do kadry.

W przekonaniu Wlazłego czy Zagumnego do gry w kadrze, Antidze pomogło to, że doskonale znał ich z ligowych parkietów. Dobre relacje między nimi były kluczowe w rozmowach, bo żadnemu z poprzednich trenerów nie udało się nakłonić Wlazłego do powrotu. To, że Antiga przez wiele lat grał w Polsce, pomogło mu też dobrać odpowiednich zawodników, biarąc pod uwagę nie tylko umiejętności, ale też charakter. Siatkarze czuli więź z trenerem, dzięki czemu obu stronom łatwiej było się dogadać. Bo to właśnie więź z drużyną jest najważniejsza w zawodzie trenera. Nie zastąpi tego nawet doskonały, trenerski ,,warsztat”.

Francuz, aby umieścić w kadrze nowych zawodników, musiał zrezygnować z usług innych siatkarzy. Szkoleniowiec skreślił Zbigniewa Bartmana oraz podporę kadry-Bartosza Kurka, co było wielkim szokiem dla kibiców i ekspertów. Za takie decyzje, na Antidze wieszano psy, mimo, że turniej nawet się nie zaczął. Brak Kurka w kadrze tłumaczył słabą formą przyjmującego. Jednak, wbrew przewidywaniom, Antiga obronił się z tej decyzji.

Francuz zaimponował mi takimi decyzjami. Choć miał wiele do stracenia, postanowił trzymać się swoich decyzji. Nie słuchał podpowiedzi dziennikarzy czy ekpertów. Antiga w swoim debiucie został mistrzem świata, bo miał plan, który realizował do samego końca.

> on September 21, 2014 in Katowice, Poland.

Po zdobyciu mistrzostwa świata, Antigę czeka nowe zadanie-wywalczenie złota na Igrzyskach Olimpijskich w Rio! A o to łatwo nie będzie, bo z drużyną narodową rozstali się: Mariusz Wlazły, Paweł Zagumny, Michał Winiarski i Krzysztof Ignaczak. Czy trener będzie potrafił zatkać dziury po utracie 4 filarów? Bonne chance coach!

Fot. Materiały prasowe