Sport

Upiorna seria Arsenalu zakończona. Jaki będzie ten sezon?

Napisane przez Samuel Szczygielski

Jeden rok bez trofeów na Emirates minął, drugi minął, trzeci minął…i dziewiąty też minął. Ale te fatalne 9 lat przechodzi do historii. W maju piłkarze Arsenalu wygrali Puchar Anglii, a w sierpniu zdobyli Tarczę Wspólnoty. Czas drużyny Arsene Wengera właśnie nadchodzi.

Puchar FA Cup był ostatnim trofeum świętowanym przez kibiców ,,The Gunners”. Arsenal w 2005r. pokonał w finale Manchester United 5-4 w rzutach karnych (w regulaminowym czasie gry było 0:0). Kanonierzy przełamali się w majowym finale tych samych rozgrywek. Pokonali w nim zespół Hull City 3:2 po dogrywce. Przed tym meczem wiele mówiło się o przyszłości trenera Arsene Wengera. W zależności od wyniku, Francuz miał odejść albo pozostać na stanowisku. Kibice wywierali na zarząd presję. Chcieli nowego, bardziej nowoczesnego coacha. Jednak wygrana Pucharu Anglii sprawiła, że Wenger został i miał szykować zespół do nowego sezonu. A w Londynie po cichu liczą na to, że będzie to sezon mistrzowski. W poprzednim sezonie Arsenal długo utrzymywał się na pozycji lidera Premier League, ale krótka ławka i kontuzje czołowych graczy (m.in. Theo Walcotta i Aarona Ramsey’a) były głównym czynnikiem spadku na czwartą pozycję w tabeli.

Następnym trofeum zdobytym przez Arsenal była Tarcza Wspólnoty. The Gunners wygrali Tarczę zwyciężając z mistrzem Anglii Manchesterem City 3:0. Po tym spotkaniu na fantastyczny pomysł wpadł Tomas Rosicky, który na swoim zdjęciu z pucharem na Instagramie oznaczył Samira Nasriego, Robina van Persiego i Cesca Fabregasa, którzy odchodząc z Arsenalu podkreślali, że powodem ich transferów była chęć wygrywania, a w Londynie nie mieli możliwości do zdobywania trofeów.

Obecne okienko transferowe jest dla Arsenalu bardzo dobre. Kanonierzy nie żałowali pieniędzy i sciągnęli aż 6 zawodników. Z wypożyczenia wrócił Joel Campbell, a kupieni zostali bramkarz David Ospina, obrońcy Mathieu Debuchy i Calum Chambers, skrzydłowy Alexis Sanchez oraz napastnik Danny Welbeck.

Wiele osób uważa, że nie liczy się ilość, lecz jakość. Jednak w przypadku Arsenalu ta teza niekoniecznie się sprawdza. Rok temu Arsenal pozyskał jednego z najlepszych piłkarzy świata Mesuta Oezila, ale było to za mało, ponieważ menedżer AFC w trakcie sezonu musiał ratować się juniorami, z powodu braku piłkarzy na ławkę rezerwowych. W tym roku Arsenal poszedł i w ilość i w jakość.

David Ospina jest solidnym zmiennikiem Wojciecha Szczęsnego – obecnie jedynego Polaka w londyńskim klubie – który został najlepszym bramkarzem Premier League sezonu 2013/14. Obaj zakupieni obrońcy, czyli Debuchy i Chambers są zawodnikami do pierwszej 11. Ich atutem było to, że nie potrzebowali czasu na aklimatyzację(tak jak Oezil rok temu), ponieważ grali w najwyższej klasie rozgrywkowej w Anglii w poprzednim sezonie. Joel Campbell rozpoczął sezon jako zmiennik, ale jestem pewny, że z czasem wywalczy miejsce w pierwszym składzie. Danny Welbeck to zawodnik, który został kupiony z powodu kontuzji dotychczasowej “9” Arsenalu – Oliviera Giroud. Były gracz Manchesteru United świetnie rozpoczął sezon, m.in. strzelając hat-trick w Lidze Mistrzów. Za to Alexis Sanchez przychodzi do zespołu jako nowa gwiazda. Już w pierwszych meczach potwierdził, że przyniesie dużo pożytku Arsenalowi. Wiele prawdy jest w jego słowach:

,,Z Özilem w składzie Arsenal był bardzo bliski wygrania ligi. Z moim wkładem możemy wygrać wszystko, co tylko możliwe”

Należy też wspomnieć o odejściu Fabiańskiego, Sagny, Thomasa Vermaelena i Nicklasa Bendtnera. Ubytki nie są bolesne, ponieważ ściągnięci piłkarze są lepsi od tych, którzy odeszli. Jedynym ubytkiem, który Arsenal może odczuć, jest kapitan-Thomas Vermaelen. Belgiem interesowało się kilka klubów, a szczególnie Manchester United, ale obrońca trafił ostatecznie do FC Barcelony.

Kibice Arsenalu liczą na zdobycie mistrzostwa w tym roku. Życzenie to nie jest wcale pustym marzeniem, bo Arsenal już w sezonie 2013/14 był bardzo mocny, a teraz powiększył swoją ławkę, zwiększając tym samym rywalizację w drużynie oraz uwierzył w siebie, po zdobyciu FA Cup i Community Shield.

Czy Kanonierów stać na zdobycie mistrzostwa? Jak daleko zajdą oni w Lidze Mistrzów? Czy zdołają obronić FA Cup? Patrząc obiektywnie, Arsenal zdoła zakończyć sezon na podium ligi angielskiej oraz może zajść daleko w innych rozgrywkach. Jednak odpowiedzi na postawione pytania poznamy dopiero po sezonie.

fot. Getty

O autorze

Samuel Szczygielski

Samuel Szczygielski - W futbolu kocha najbardziej emocje i nieprzewidywalność. Prywatnie kibicuje warszawskiej Legii, Realowi Madryt i Arsenalowi Londyn, ale stara się być obiektywny. Pisze to co widzi, a nie to, co chce widzieć.